poniedziałek, 24 marca 2014

Wszystko zostaje w rodzinie by Aneta Jadowska

Tak wiec pani Aneta mnie nie zawiodła i tym razem :) kolejna Dora Wilk jest rewelacyjna a nawet moglabym powiedzieć, że najlepsza z dotychczasowych. Na brak akcji nie można było narzekać choć zaczęło się dość niewinnie od jednej sprawy z wampirami w Trójprzhmierzu.. no ale Dora nie byłaby Dorą gdyby sprawy nie miały sie skompikować. Tak więc ostatecznie Dora musi załatwić problem z wampirami nie zabijając przy tym naprawdę upierdliwego Gajusza, załatwić sprawę ze swoim stadem wilkolaków które trzeba przyznać traktowała do tej pory po macoszemu i jeszcze do twgo wszystkiego rozwiązać swoje problemy z Mironem. Jest co robić. Miron mnie w tej części wyjątkowo irytował nie wiedzieć czemu... a właściwie to wiem... stchórzył i tyle. Bardzo niefajnie, źe nie było Luca... uwielbiam go, dobrze chociaż,  że był Baal... jego rozmowy z Dorą są jak zwykle powalające. . I ta jego męska logika. Strasznie też brakowało mi Gabe'a... jego rozmowy z Dorą w jej własnej kuchni to coś naprawdę niepowtarzalnego ;)
Moim ulubionym bohaterem w tej części jest zdecydowanie i niepodważalnie Varg i jego stosunki z Dorą. .  Chyba jako jedyny samiec w okolicy nie rzucił się na Dorę jak jakiś napalony szczeniak. No i na jego zaufanie musiała sobie zasłużyć.  Uwielbiam ich kłótnie.... no i ta koncówka <3

Największym problemem okazało się znalezienie ksiażki w księgarniach bo empik zawiódł na całego. . Na szczęście zawsze można liczyć na KiK w Poznaniu...

Podsumowując książka jest świetna i polecam ją wszystkim fanom urban fantasy w polskim wydaniu. :)

środa, 19 marca 2014

Muffin Sunday ;)

W sobotę zebrało nam sie z S. na wypieki i upieklismy muffinki czekoladowe z malinami :D Do przygotowania tych cudeniek potrzebowalismy:

300 mil kwaśnej śmietany

tabliczkę gorzkiej czekolady

80 mil oleju 

szklankę brązowego cukru

2 szklanki mrożonych malin 

225 gr mąki pszennej

2 łyżki kakao

2 lyzeczki proszku do pieczenia


Uwielbiam piec muffinki bo sa super łatwe w przygotowaniu.  Wystarczy zmieszać wszystkie suche składniki w jednej misce a wszystkie mokre w drugiej a następnie wymięszać je razem. Potem nakładacie do foremek do 2/3 wysokości i uzbrajacie się w cierpliwość bo na gotowe muffiny musicie poczekać 25 min. Pieczecie je w temperaturze 190°C. Smacznego :)

czwartek, 13 marca 2014

More cards....

Tak wiec jak zwykle jestem tak zawalona praca, ze nie mam na nic czasu... oczywiscie cichaczem i po katach czytam dzielnie ksiazki ale nie mam kiedy o tym pisac.. ech.. cala ja... w kazdym razie poki co mam dla was kartke zrobiona dla mojej mamy na urodziny :)

niedziela, 17 listopada 2013

Pisane Szkarłatem by Anne Bishop

Kolejna książka rewelacyjnej autorki Anne Bishop. Uwielbiam twórczość tej pani. Zawsze jest zaskakująca i czyta się ją z zapartym tchem. Panią Bishop znam dobrze z serii o Czarnych Kamieniach która startowała jako trylogia a skończyła się  na dziewięciu tomach opowieści o świecie i zwyczajach Krwawych gdzie wraz z Jaenelle, która dorasta na łamach powieści poznajemy i odkrywamy ten fascynujący świat. Jaenelle jest czarownicą, ale nie taką zwykła ona jest Czarownicą, która ma moc wystarczającą aby zmieść cały świat z powierzchni ziemi. Jaenelle towarzyszy Daemon potężny Krwawy który oddałby za nią życie. No i jeszcze szalona rodzina. Uwielbiam. Książki pani Bishop nie pozwalają się od siebie oderwać i dlatego też najczęściej czytając je zarywam nocki ale wierzcie mi.... warto! Kolejną seria pani Bishop o której już wspominałam na blogu jest Efemera a opisy dwóch jej tomów możecie znaleźć TU  a także TUTAJ.

No ale ja w dalszym ciągu nie o tym. Pisane Szkarłatem rozpoczyna nową serię pisaną przez panią Bishop zatytułowaną Inni. I muszę przyznać, że jak kocham i kochać będę Czarne Kamienia a zawiodłam się na Efemerze tak tutaj po pierwszym tomie póki co przynajmniej serię o Innych pokochałam. 

Kim są tytułowi Inni. Ano są to wszelkiego rodzaju "nieludzie" zamieszkujący Ziemię. Władają oni ziemią a do tego żywią się ludźmi. Pisane szkarłatem skupia się na Meg Corbyn dziwnej dziewczynie, która nie wie nic o świecie i przez przypadek zostaje łącznikiem pomiędzy Innymi zamieszkującymi Dziedziniec w Lakeside. Meg nie jest zwyczajną dziewczyną. Jest ona osobą jasnowidząca, problem polega na tym, że widzi ona przyszłość tylko wtedy kiedy rozetnie sobie skórę i pojawi się krew. Meg ucieka przed swoim Kontrolerem a najbezpieczniejszym miejscem jest Dziedziniec i praca łącznika, który chroniony jest przed "ludzkim" prawem. Praca łącznika polega na odbieraniu przesyłek przesyłanych przez ludzi do Innych zamieszkujących dziedziniec a czasami także na własnoręcznym ich doręczaniu. Jest to praca z jednej strony monotonna i nudna, a z drugiej niezwykle niebezpieczna gdyż tacy właśnie są Inni. Meg została zatrudniona przez Simona Wolfgarda - przywódcę nie tylko zmiennokształtnych ale wszystkich Innych zamieszkujących Lakeside. Simon jest właścicielem księgarni, do której dostęp mają nie tylko mieszkańcy ale i ludzie. Wyczuwa on tajemnicę otaczającą Meg ale zaciekawia go jej zapach. Meg nie pachnie jak ludzie, nie pachnie jak zwierzyna co intryguje Simona. Simon musi zdecydować, czy zaufać Meg i pomóc jej, czy wydać ją ludziom. Jeżeli zdecyduje się jej pomóc będzie to skutkowało wojną pomiędzy ludźmi a Innymi. 

Pisane Szkarłatem jest kolejną z książek pani Bishop przez którą zarwałam noc ale warto było! Z niecierpliwością czekam na kolejne tomy i mam nadzieję, że autorka utrzyma poziom. Póki co zostaje mi jeszcze raz przeczytać Czarne Kamienie i odświeżyć sobie serię. A seria o Innych na pewno zajmie wysokie miejsce na liście książek do których chętnie i często będę wracać.

poniedziałek, 21 października 2013

update...


Już niedługo wrzucę małą relację z tegorocznego Poznań Game Arena... oj działo się... :) a póki co zapraszam na bloga o scrapbookingu "Piątek trzynastego" KLIK

wtorek, 3 września 2013

jak hurtem to hurtem...

Powinnam siedzieć zagrzebana w papierach a siedzę albo na Gavranie albo tutaj.... ech... a to podobno uczniowie się męczą od września.... gdyby wiedzieli ile papierów my musimy napisać.... ech...i tak już dziś nic nie napiszę więc mogę chociaż tutaj coś konstruktywnego zrobić. ;) w sumie za ten wpis zabieram się już od sierpnia bo trochę się tego nazbierało... 

Jesienne Ognie by Waleria  Komarowa
Ile ja się za tym nabiegałam to moje.... ale warto było.. Jesienne ognie czytałam już kiedyś pożyczone od znajomego. Historia jest delikatnie mówiąc zakręcona ale wszystkie wątki są na końcu bardzo ładnie wyjaśnione. Krótko mówiąc historia wciąga jak bagno. Głowna bohaterka jest księżniczką feyrów, rasy która od wielu lat przechodzi przez wrota łączące świat feyrów ze światem ludzi tylko po to żeby atakować i zabijać tych drugich. Reyline jest jednak inna nie czuje przynależności do swojej rasy ani do ludzi. Rey jest ścigana przez Kesa, mistrza wiatru, czarodzieja i swoją miłość z dzieciństwa. Będą oni musieli zawrzeć bardzo kruchy sojusz i spróbować powstrzymać Chaos przed zniszczeniem świata.
Jak na prawdziwą powieść fantasy przystało znajdą się i towarzysze podróży, którzy mają pomóc Kesowi i Rey w odbiciu jej dziadka Jesiennego Łowca z niewoli magów i powstrzymaniu Chaosu z pomocą feyrów. Dla każdego coś miłego będzie tam elf, zmiennokształtny, wojowniczka, mag i księżniczka feyrów. Przygód mają bez liku. Autorka jednocześnie prowadzi narrację w czasie teraźniejszym i przeplata ją wspomnieniami Rey i Kesa z młodości. 
 
Błękitny Księżyc by Simon R. Green cz.1 i 2
Te dwie kupiłam przypadkiem i nie żałuję. Uśmiałam się jak przy mało której książce no ale w końcu nie wszędzie spotyka się gadające i w dodatku narzekające jednorożce, smoki które zbierają motyle i chcą się pozbyć księżniczki i gdzie głównym bohaterem nie jest następca tronu a jego młodszy brat, którego wszyscy w królestwie chcą się pozbyć. Nie byłoby oczywiście dobrego fantasy bez okrutnego i przedwiecznego zła czającego się w puszczy. Książka raczej dobra ale nie będę do niej za często powracać... mimo wszystko poleciłabym ją pasjonatom fantastyki. 
Co mnie zachęciło do kupna książki to okładka i opisy z tyłu w stylu:
ARCYMAG - istota parająca się magią, szansa na uratowanie królestwa UWAGA działa poprawnie tylko z dala od alkoholu
DZIEDZIC TRONU - starszy syn króla. Dostaje królestwo, koronę i księżniczkę
MŁODSZY BRAT - młodszy syn króla. Nie dostaje niczego (chyba, że nożem w plecy)
KOBIETA - zmienną jest
KRÓL -  istota władająca królestwem. Cecha charakterystyczna: za dużo na głowie
No a ja jako istota przewrotna musiałam sprawdzić czy w istocie książka jest tak dobra jak wskazują na to opisy zamieszczone na obwolucie. 

Póki co to tyle ode mnie mam oczywiście jeszcze więcej przeczytanych książek ale na to będziecie musieli poczekać. Jedno jest pewne nic mnie tak nie motywuje do pisania tutaj jak odstawienie papierologii szkolnej. Take care :)
 
 

wtorek, 13 sierpnia 2013

Kartki :)

Kartki, kartki, karteczki czyli co robią mole książkowe jak nie czytają książek.... Ten konkretny molik robi kartki. Głównie dla rodziny i znajomych ale jakby ktoś był zainteresowany piszcie :)

 Ta po kilku przeróbkach trafiła do Anny z okazji 18-stki :)
I wyglądała tak:
 


Ta trafiła do kuzyna... sami się domyślcie z jakiej okazji ;)

A te poniżej do moich chrześniaków na imieniny i z okazji Dnia Dziecka

I jeszcze dwie ślubne dla koleżanki z podstawówki...
I dwie kolejne ślubne dla innej koleżanki.... jeszcze ich nie widziała więc ciiii.....
No i dwie ostatnie imieninowa dla Tomaszka i dla jego taty imieninowo - magisterkowa ;)
Kolejne ślubne w toku no.... 
Hope you like it. Take care :)