wtorek, 12 lutego 2013

Chłopcy by Jakub Ćwiek

Trzeba przyznać, że jeżeli chodzi o tego akurat autora to dwa razy nie trzeba mnie zachęcać do przeczytania książki. Zaczęło się całkiem przypadkiem od Kłamcy którego już tutaj opisywałam. "Chłopcy" skusili mnie trochę dlatego, że po prostu lubię twórczość pana Ćwieka a trochę dlatego, że naprawdę lubię historię Piotrusia Pana i jego kompanii....
 Ta historia jest jakby kontynuacją przygód Dzwoneczka i Zagubionych Chłopców... różnią się oni bardzo od historii którą znamy. W tej wersji Zagubieni Chłopcy nie są już mieszkańcami Nibylandii. Mieszkają w naszym świecie, w opuszczonym wesołym miasteczku. Chłopcy są teraz tak naprawdę już dość dużymi mężczyznami i należą do gangu o nazwie Zagubieni Chłopcy Nibylandia Orginal a Dzwoneczek jest ich przywódczynią. A do tego z wymiaru przez który podróżują Chłopcy używając magicznego proszku Dzwoneczka do naszego świata przedostają się hordy zombie. A Piotruś.... tego musicie dowiedzieć się sami. Ja muszę przyznać, że rolą Piotrusia byłam mocno zaskoczona. 

Trzeba przyznać, że historia opowiedziana przez pana Ćwieka jest nietypowa... tak samo zresztą jak historia Lokiego w Kłamcy, i to właśnie w książkach tego autora lubię najbardziej. Do tego książka jest naprawdę ładnie wydana a wewnątrz można też podziwiać szkice Chłopców i Dzwoneczka. Mała perełka ale cieszy :) Historia moim zdaniem naprawdę godna polecenia także zachęcam was kochani do poczytania :)

piątek, 1 lutego 2013

podsumowanie stycznia..

przeczytałam sporo książek w tym miesiącu jednak nie bardzo mam czas żeby je tutaj opisać ale nie martwcie się wkrótce z pewnością zawita tutaj nowa recenzja.... obecnie czytam Królestwa Nashiry a do zrecenzowanie już przeczytane czekają Chłopcy - Jakuba Ćwieka i Trafny Wybór J. K. Rowling. także be patient with me ;)

środa, 2 stycznia 2013

styczniowo...

Najlepszego w Nowym Roku :)

dalej czytam.... teraz się zabrałam za Królestwa Nashiry ale po obejrzeniu Hobbita w kinie postanowiłam zrobić małą przerwę na Hobbita jednak zwłaszcza, że mam już w końcu fajne wydanie. :) Także Hobbit. Miłe wspomnienia... film też przedni trzeba przyznać, że Jackson postarał się i tutaj a ja chętnie wybiorę się do kina na kolejną część.
   Nie będę tutaj przytaczać fabuły Hobbita każdy zna a jeśli nie to wstyd się przyznać także ta pozycję mogę polecić każdemu kto tą powieść zna i lubi ale i także tym, którzy nie mieli jeszcze nic wspólnego z dziełami Tolkiena i przed lekturą mają ochotę na film. Z tym, że od razu ostrzegam do trzeciej części będzie trzeba trochę poczekać.  ;) na osłodę ścieżka dźwiękowa jest naprawdę sympatyczna no i przewodnia pieśń śpiewana przez krasnoludy jeszcze w domu Bilbo...
coś pięknego... nie mogę przestać tego słuchać i nucić.. :)

A poza tym dość często bywaliśmy w kinie jeszcze w grudniu przed świętami i z filmów które mi się podobały jest jeszcze Atlas Chmur.
 Piękna historia o tym, że nie ma na świecie przypadków i że i jak bardzo nasze życie może wpłynąć na losy innych. Na początku ma się wrażenie, że jest to mnóstwo zupełnie ze sobą niezwiązanych historii i ludzi, którzy nie mają ze sobą nic wspólnego ale z czasem ich historie splatają się ze sobą w nierozerwalną sieć. Polecam. Naprawdę. No i świetna obsada aktorska a do tego niezła zabawa ze zgadywaniem, które postacie grane są przez poszczególnych aktorów.

poniedziałek, 24 grudnia 2012

Świątecznie...

Wesołych Świąt wszystkim..... niech te święta upłyną wam w spokojnej, rodzinnej atmosferze no i przy czytaniu książek oczywiście :)
Ja na święta dostałam moją wymarzoną Trylogię i Hobbita do kompletu także będzie o czym pisać :)

poniedziałek, 3 grudnia 2012

Ja, potępiona by Katarzyna Berenika Miszczuk

Ocena 6/6
Tytuł:  Ja, potępiona
Autor: Katarzyna Berenika Miszczuk
Wydawnictwo: WAB

No i doczekałam się piękne zakończenie świetnej książki kończącej trylogię. Ostatnia część w której dowiadujemy się w końcu jak kończą główni bohaterowie. Ale od początku. Główni bohaterowie: Wiktoria - jak zwykle na początku Wiktoria ginie... nie ma dziewczyna łatwo. A potem jest jeszcze gorzej bo okazuje się, że "ktoś" przekupił śmierć i zamiast targu o duszę i wizyty w jednym ze znanych nam już zaświatów Wiktoria ląduje w Tartarze... a nie do twarzy jej w szarym. No i jak zwykle perypetie głównej bohaterki w Tartarze to tylko początek góry lodowej. Beleth - przystojny, czarnowłosy diabeł znowu narobiła zamieszania. Chcąc pozbyć się z życia Wiktorii Piotrka zesłał ją do Tartaru. Wyrzekł się potem Łaski Bożej i został ifirytem, żeby móc ją odzyskać. 
Jedyna rzecz, która mi się nie podoba to fakt, że moja ulubiona bohaterka - Śmierć pojawia się tylko na bardzo krótko na samym początku książki. 

Naprawdę polecam każdemu! Tylko najlepiej zacząć od pierwszej części ;)

  

piątek, 16 listopada 2012

Sklepik z niespodzianką. Adela by Katarzyna Michalak.

Sklepik z niespodzianką oceniam zdecydowanie na 6. Katarzyna Michalak należy do grona moich ulubionych polskich autorek powieści. Nie dziwne więc, ze po Poczekajkach i Zachciankach sięgnęłam i po Sklepik. Z pierwszą częścią spotkałam się rok temu w wakacje, kiedy to w drodze na wypoczynek do Kołobrzegu, w aucie wypełnionym po brzegi znajomymi, zaczytywałam się zawzięcie w losach czterech przyjaciółek mieszkających w małym, nadmorskim miasteczku niedaleko Koszalina o nazwie Pogodna. Bogusia, Adela, Stasia i Lidka podbiły moje serce a do tego Piegusek, pies Boguni, który nie może się powstrzymać przed rzucaniem niezwykle wymownych spojrzeń w stronę Kota Adeli. 

Jak tylko dostałam w moje pazerne łapki drugą część zaczełam ją czytać od razu (dzięki Aga). Jak można się było spodziewać wciągnęło mnie. Tym razem historia skupia się na Adeli niezwykle utalentowanej księgowej i samozwańczej femme fatale Pogodniej. Dowiadujemy się jak Adela została ową femme fatale, jak wyglądała jej młodość i jak poradziła sobie z pomocą przyjaciółek z rakiem.

Sklepik zdecydowanie wart jest polecenia :) a ja z niecierpliwością czekam do wiosny na ostatnią część. 

wtorek, 13 listopada 2012

Po drugie dla kasy by Janet Evanovich

Tytuł: Po drugie dla kasy
Autor: Janet Evanovich
Wydawnictwo : Fabryka słów
Ocena: 6/6

Muszę przyznać, że nie po raz pierwszy spotykam się z panią Evanovich i jej bohaterką Stephanie Plum. Do tej pory czytałam jej książki w języku angielskim i bardzo tą bohaterkę polubiłam i nigdy się z nią nie nudziłam a że książki obcojęzyczne są w naszym kraju naprawdę drogie to bardzo ucieszyłam się, że historie o Staphanie będą się ukazywać i w moim ojczystym języku. Bardzo podoba mi się projekt okładek a i tłumaczeniu nie mogę nic zarzucić gdyż porównywałam obie wersje.

Historia jak zwykle w przypadku Stephanie zaczyna się, kiedy prosta z pozoru sprawa dostarczenia niby nieszkodliwej osoby na policję, w celu ustalenia nowej daty rozprawy okazuje się znacznie bardziej skomplikowana niżby to sobie główna bohaterka życzyła. No i oczywiście moja ulubiona bohaterka babcia Mazurowa... przeurocza osoba, której hobby jest odwiedzanie domów pogrzebowych. Chciałabym w jej wieku być taka  żywiołowa. No i oczywiście nie może zabraknąć Komandosa i Morellego, którzy ciągle są gdzieś w pobliżu Stephanie.

Tą książkę mogę polecić każdemu, kto nie ma co robić z czasem wolnym i szuka lektury która oderwie go od nudnej rzeczywistości. Ze Stephanie na pewno nie będziecie się nudzili. 

Uciekam czytać dalej. Take care.