Ano tak... zamieszanie straszne jest od początku roku szkolnego i trochę tonę w papierologii ale nie myślcie sobie, że nie czytam.... czytam dzielnie tylko nie mam kiedy pisać... tak jak pisałam wcześniej przeczytałam drugi tom opowieści i Olgierdzie i nie zawiodłam się... książka jest rewelacyjna i tak samo zabawna jak tom pierwszy ale dziś nie o tym... dziś na tapetę idzie książka znaleziona przypadkiem w księgarni a kupiona dla zabicia czasu w kolejce do lekarza... bez zbędnych wstępów Panie i Panowie przedstawiam Kłamcę....
Autor: Jakbu Ćwiek
Tytuł: Kłamca
Wydawnictwo: fabryka słów
Ocena: 6/6
Książka muszę przyznać choć kupiona dość niechętnie powaliła mnie na kolana. Jestem teraz gdzieś pod koniec tomu trzeciego i już nie mogę doczekać się części kolejnej... Główny bohater Loki - nordycki bóg kłamstw i oszustów, jest zadziorny, nieprzewidywalny, zabawny i ma pomysły nie z tego świata... Po wybiciu asgardzkich bogów przez anioły Loki jako jedyny ocalały decyduje się na pracę dla skrzydlatych. Jego zadania są proste, ma załatwiać to, czego skrzydlaci nie mogą załatwić sami czyli innymi słowy Loki zostaje anielskim chłopcem na posyłki od czarnej roboty.... Nie chcę wam tutaj opowiadać całej historii zapewniam jednak, że warto poczytać o perypetiach Lokiego w różnych częściach świata. Jednak zadania Lokiego to tylko wierzchołek góry lodowej... W tym samym czasie Lucyfer planuje Apokalipsę próbując wykorzystać fakt, że Bóg odszedł i zostawił świat li i jedynie pod opieką aniołów. Intryga się zazębia a postacie które wydawały się z początku tylko postaciami epizodycznymi powracają i mają sporą rolę do odegrania w walce pomiędzy niebem a piekłem.
Co mi się naprawdę podoba w tej książce to fakt, że praktycznie każda osoba którą poznajemy w trakcie opowieści jest wielowymiarowa... nie zdarzają się tutaj postacie nijakie ani szablonowe.
Z czystym sumieniem mogę tę książkę polecić każdemu kto ma ochotę na lekturę przyjemną acz wyładowaną po brzegi postaciami z mitów i tradycji, a także każdemu komu znudził się "idealny" wizerunek aniołów w literaturze...
To tyle ode mnie na dziś wracam do moich papierów i do kończenia Kłamcy bo w kolejce już czeka "Pięćdziesiąt twarzy Gray'a" a w październiku ma przyjść oczekiwana przeze mnie z niecierpliwością "Ja, potępiona" Katarzyny Bereniki Miszczuk a także i tutaj poproszę o fanfary "McDusia" pani Musierowicz.... w końcu się doczekałam już się przeraźliwie stęskniłam za Borejkami <3.
wtorek, 11 września 2012
wtorek, 7 sierpnia 2012
Odnaleźć swą drogę by Aleksandra Ruda
Autor: Aleksandra Ruda
Tytuł: Odnaleźć swą drogę
Wydawnictwo: fabryka słów
Ocena: 6/6
Książka mi się podobała... bardzo... przypomina mi trochę historię pewnej wiedźmy ale o W.Rednej innym razem... ;) Bohaterką tej książki jest Olgierda Lacha, która zostaje studentką pierwszego roku Wydziału Magii Teoretycznej. W pierwszej części poznajemy Olę, jej życie na uniwersytecie i jej przyjaciół... a także Irgę, bardzo potężnego nekromantę który zdaje się "czuć miętę" do naszej bohaterki. Spotykają się zwykle w niecodziennych okolicznościach a do tego Ola bardzo nie chce przyznać się sama przed sobą, że czuje coś co przystojnego nekromanty. Książka opisuje cztery pierwsze lata na uniwersytecie magii... trzeba przyznać, że książka wciąga... przeczytałam ją w ciągu jednego dnia choć trzeba też przyznać, że nie mam teraz zbyt dużo rzeczy do roboty ;)
W każdym razie książkę mogę z czystym sumieniem polecić każdemu kto lubi magię, wiedźmy, nekromantów, półkrasnoludy i spore zamieszanie...
A teraz uciekam czyta część drugą...
Tytuł: Odnaleźć swą drogę
Wydawnictwo: fabryka słów
Ocena: 6/6
Książka mi się podobała... bardzo... przypomina mi trochę historię pewnej wiedźmy ale o W.Rednej innym razem... ;) Bohaterką tej książki jest Olgierda Lacha, która zostaje studentką pierwszego roku Wydziału Magii Teoretycznej. W pierwszej części poznajemy Olę, jej życie na uniwersytecie i jej przyjaciół... a także Irgę, bardzo potężnego nekromantę który zdaje się "czuć miętę" do naszej bohaterki. Spotykają się zwykle w niecodziennych okolicznościach a do tego Ola bardzo nie chce przyznać się sama przed sobą, że czuje coś co przystojnego nekromanty. Książka opisuje cztery pierwsze lata na uniwersytecie magii... trzeba przyznać, że książka wciąga... przeczytałam ją w ciągu jednego dnia choć trzeba też przyznać, że nie mam teraz zbyt dużo rzeczy do roboty ;)
W każdym razie książkę mogę z czystym sumieniem polecić każdemu kto lubi magię, wiedźmy, nekromantów, półkrasnoludy i spore zamieszanie...
A teraz uciekam czyta część drugą...
środa, 25 lipca 2012
Piosenki dla Pauli by Blue Jeans
Autor: Blue Jeans
Tytuł: Piosenki dla Pauli
Wydawnictwo: Jaguar
Ocena: 4/6
Książka kupiona zupełnie przez przypadek w ramach wakacyjnego polowania na tytuły lekkie i przyjemne do przeczytania na plaży w Chorwacji. Książka nie powiem nawet dość ciekawa, napisana naprawdę sympatycznie. Opowiada historię Pauli - szesnastolatki, która przeżywa swoją pierwszą prawdziwą miłość. Dzięki dziwnym zbiegom okoliczności zostaje ona uwikłana w miłosny trójkąt pomiędzy sympatycznym, błękitnookim saksofonistą Aleksem, a dziennikarzem Angelem. Oboje są dużo starsi od głównej bohaterki. Ja osobiście pokochałam Aleksa, jego sposób patrzenia na świat i to w jaki sposób rozwija się w nim miłość do Pauli i jednocześnie bardzo nie potrafiłam się przekonać do Angela, który zaczyna od spóźnienia na pierwszą randkę a potem jest jeszcze gorzej.... Nie będę się tutaj rozpisywać na temat fabuły.
Co mi się w książce nie podoba? Ano to, że jest ona pierwszą częścią z wielu. No naprawdę czy już nikt nie potrafi napisać jednoczęściowej książki? Gdzie nie spojrzeć na półce w księgarni wala się jakaś trylogia lub początek serii.. Jasne... są serie, które są rewelacyjne ale niestety nie wszystkie takie są a szlag mnie trafia jak muszę kupić drugą i trzecią część bo słaba książka kończy się prawie w połowie zdania. Dobra dość użalania się... trudno... Trzeba czekać cierpliwie... chętnie przeczytam kolejną część perypetii Pauli ale nie będzie to książka do której będę regularnie wracać.
To już tyle na dziś, życzę Wam udanych wakacji i wielu dobrych książek... :)
Tytuł: Piosenki dla Pauli
Wydawnictwo: Jaguar
Ocena: 4/6
Książka kupiona zupełnie przez przypadek w ramach wakacyjnego polowania na tytuły lekkie i przyjemne do przeczytania na plaży w Chorwacji. Książka nie powiem nawet dość ciekawa, napisana naprawdę sympatycznie. Opowiada historię Pauli - szesnastolatki, która przeżywa swoją pierwszą prawdziwą miłość. Dzięki dziwnym zbiegom okoliczności zostaje ona uwikłana w miłosny trójkąt pomiędzy sympatycznym, błękitnookim saksofonistą Aleksem, a dziennikarzem Angelem. Oboje są dużo starsi od głównej bohaterki. Ja osobiście pokochałam Aleksa, jego sposób patrzenia na świat i to w jaki sposób rozwija się w nim miłość do Pauli i jednocześnie bardzo nie potrafiłam się przekonać do Angela, który zaczyna od spóźnienia na pierwszą randkę a potem jest jeszcze gorzej.... Nie będę się tutaj rozpisywać na temat fabuły.
Co mi się w książce nie podoba? Ano to, że jest ona pierwszą częścią z wielu. No naprawdę czy już nikt nie potrafi napisać jednoczęściowej książki? Gdzie nie spojrzeć na półce w księgarni wala się jakaś trylogia lub początek serii.. Jasne... są serie, które są rewelacyjne ale niestety nie wszystkie takie są a szlag mnie trafia jak muszę kupić drugą i trzecią część bo słaba książka kończy się prawie w połowie zdania. Dobra dość użalania się... trudno... Trzeba czekać cierpliwie... chętnie przeczytam kolejną część perypetii Pauli ale nie będzie to książka do której będę regularnie wracać.
To już tyle na dziś, życzę Wam udanych wakacji i wielu dobrych książek... :)
wtorek, 24 lipca 2012
Anne Bishop - "Sebasitan" czyli Efemery tom pierwszy...
Nie jest to pierwsza książka pani Bishop z którą miałam okazję się zetknąć i muszę powiedzieć, że jak zwykle nie zawiodłam się...moja przygoda z książka mi tej autorki zaczęła się od trylogii Czarnych Kamieni w których się zakochałam ale ten post nie o tym.... Wyjeżdżając do Chorwacji postanowiłam zabrać sobie jakąś lekturę na plaże no i padło właśnie na "Sebastiana"
Autor: Anne Bishop
Tytuł: Sebastian
Wydawnictwo: Initium
Liczba stron: 398
Ocena: 6/6
Poprzednie książki tej autorki urzekły mnie tym, że pokazuje ona iż z pozoru dobre rzeczy wcale nie muszą takimi być a to co wydaje nam się złe czy niebezpieczne może okazać się tym czego tak naprawdę potrzebujemy. Sebastian jest pierwszą częścią cyklu Efemera a ja nie mogę się już doczekać następnych.
Historia jest niezwykła.... świat nie jest jednolitym miejscem, po pokonaniu i uwięzieniu Zjadacza Światów został on podzielony na krajobrazy nad którymi pieczę mają krajobrazczynie - kobiety niezwykłe, zdolne do kształtowania świata za pomocą pragnienia serca. Świat może nie idealny ale pozornie bezpieczny. Świat podzielony jest na jasne krajobrazy - te w których mieszkają ludzie, krajobrazczynie i magowie a także ciemne krajobrazy gdzie mieszkają demony, potwory i przestępcy... tylko że w książkach pani B. nic nie jest takie proste. Tytułowy Sebastian mieszka w Gnieździe Rozpusty, najgorszym z ciemnych krajobrazów i jest inkubem a właściwie mieszańcem, w połowie inkubem a w połowie człowiekiem. Żyje w Gnieździe Rozpusty i nikomu nie wadzi do czasu gdy uwolniony zostaje Zjadacz Światów....
Nie zamierzam tutaj opisywać co dokładnie dzieje się w książce, żeby nie zepsuć Wam dobrej zabawy ale jedno mogę przyznać na pewno WARTO tą książkę przeczytać jeżeli lubicie nieszablonowe postacie i wciągającą intrygę...
Autor: Anne Bishop
Tytuł: Sebastian
Wydawnictwo: Initium
Liczba stron: 398
Ocena: 6/6
Poprzednie książki tej autorki urzekły mnie tym, że pokazuje ona iż z pozoru dobre rzeczy wcale nie muszą takimi być a to co wydaje nam się złe czy niebezpieczne może okazać się tym czego tak naprawdę potrzebujemy. Sebastian jest pierwszą częścią cyklu Efemera a ja nie mogę się już doczekać następnych.
Historia jest niezwykła.... świat nie jest jednolitym miejscem, po pokonaniu i uwięzieniu Zjadacza Światów został on podzielony na krajobrazy nad którymi pieczę mają krajobrazczynie - kobiety niezwykłe, zdolne do kształtowania świata za pomocą pragnienia serca. Świat może nie idealny ale pozornie bezpieczny. Świat podzielony jest na jasne krajobrazy - te w których mieszkają ludzie, krajobrazczynie i magowie a także ciemne krajobrazy gdzie mieszkają demony, potwory i przestępcy... tylko że w książkach pani B. nic nie jest takie proste. Tytułowy Sebastian mieszka w Gnieździe Rozpusty, najgorszym z ciemnych krajobrazów i jest inkubem a właściwie mieszańcem, w połowie inkubem a w połowie człowiekiem. Żyje w Gnieździe Rozpusty i nikomu nie wadzi do czasu gdy uwolniony zostaje Zjadacz Światów....
Nie zamierzam tutaj opisywać co dokładnie dzieje się w książce, żeby nie zepsuć Wam dobrej zabawy ale jedno mogę przyznać na pewno WARTO tą książkę przeczytać jeżeli lubicie nieszablonowe postacie i wciągającą intrygę...
środa, 27 czerwca 2012
Jeżycjada czyli powrót do dzieciństwa...
Jest to moja ULUBIONA seria książek do których chętnie i regularnie wracam. We wrześniu Pani Małgorzata Musierowicz wydaje kolejną część tej niezwykłej sagi o rodzinie Borejków i moim ukochanym Poznaniu.
Pierwszy raz z tą niesamowitą serią spotkałam się w podstawówce na języku polskim... w którymś podręczniku był fragment Dziecka Piątku ale tak naprawdę pierwszą w całości przeze mnie przeczytaną częścią sagi była "Kłamczucha". Pamiętam, że płakałam ze śmiechu czytając o perypetiach Anielki Kowalik. Od tego czasu wielokrotnie wracałam do wszystkich części Jeżycjady i muszę przyznać, że choć teraz odbieram i rozumiem je zupełnie inaczej to nadal z wielką chęcią do nich wracam.
Moją ulubioną bohaterką jest zdecydowanie Gabrysia. Jest ona osobą ciepła i przemiłą, która w każdym szuka "okruchu dobra" i która nie poddaje się żadnym przeciwnościom losu. No i jeszcze Laura... najbardziej skomplikowana Borejkówna.
Od tego pisania mam ochotę na koleją część.. ostatnio w ramach odświeżania staroci czytam całą serię więc dziś czas na Tygrysa i Różę....
Miłego czytania kochani.
Pierwszy raz z tą niesamowitą serią spotkałam się w podstawówce na języku polskim... w którymś podręczniku był fragment Dziecka Piątku ale tak naprawdę pierwszą w całości przeze mnie przeczytaną częścią sagi była "Kłamczucha". Pamiętam, że płakałam ze śmiechu czytając o perypetiach Anielki Kowalik. Od tego czasu wielokrotnie wracałam do wszystkich części Jeżycjady i muszę przyznać, że choć teraz odbieram i rozumiem je zupełnie inaczej to nadal z wielką chęcią do nich wracam.
Moją ulubioną bohaterką jest zdecydowanie Gabrysia. Jest ona osobą ciepła i przemiłą, która w każdym szuka "okruchu dobra" i która nie poddaje się żadnym przeciwnościom losu. No i jeszcze Laura... najbardziej skomplikowana Borejkówna.
Od tego pisania mam ochotę na koleją część.. ostatnio w ramach odświeżania staroci czytam całą serię więc dziś czas na Tygrysa i Różę....
Miłego czytania kochani.
wtorek, 26 czerwca 2012
Dziewiąty Mag by A.R. Reystone
Autor: A.R.Reystone
Tytuł: Dziewiąty Mag
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
Liczba stron: 543
Ocena: 6/6
W tej książce zakocha się każdy kto kocha smoki i dobrą lekturę. Dziewiąty Mag jest pierwszą częścią trylogii o smokach, weterynarii, świecie równoległym, miłości, przyjaźni i poświęceniu. Po raz pierwszy czytałam tą książkę wydaną przez wydawnictwo RedHorse nie doczekałam się jednak jej kontynuacji. Bardzo ucieszyła mnie wiadomość, że książka zostanie jednak wydana w całości przez inne wydawnictwo. Drugi tom na który czekam z utęsknieniem planowany jest na wrzesień tego roku, zaś zakończenie serii planowane jest na wiosnę 2013 roku. Pozostaje mi tylko mieć cierpliwość i nadzieję, że tym razem zostanie ona wydana do końca.
Nie będę tutaj opisywać dokładnie całej fabuły, żeby nie zepsuć Wam zabawy jeśli jeszcze nie czytaliście tej pozycji. Z grubsza chodzi o to, że lekarz weterynarii Ariel zostaje poproszona o pomoc przy dość nietypowych zwierzętach - smokach. Żeby im pomóc Ariel musi przenieść się do świata równoległego w którym żyją istoty znane nam tylko z bajek, mitów i legend i odnaleźć przyczynę pogarszającego się zdrowia smoków.
Na plus zmieniła się również szata graficzna książki pierwsze wydanie było dość mroczne, utrzymane w ciemnych barwach a Nasza Księgarnia proponuje nam coś na kształt leksykonu z trzema różnymi smokami na okładce.
No to ja zmykam czytać dalej... trzymajcie się cieplutko.
Tytuł: Dziewiąty Mag
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
Liczba stron: 543
Ocena: 6/6
W tej książce zakocha się każdy kto kocha smoki i dobrą lekturę. Dziewiąty Mag jest pierwszą częścią trylogii o smokach, weterynarii, świecie równoległym, miłości, przyjaźni i poświęceniu. Po raz pierwszy czytałam tą książkę wydaną przez wydawnictwo RedHorse nie doczekałam się jednak jej kontynuacji. Bardzo ucieszyła mnie wiadomość, że książka zostanie jednak wydana w całości przez inne wydawnictwo. Drugi tom na który czekam z utęsknieniem planowany jest na wrzesień tego roku, zaś zakończenie serii planowane jest na wiosnę 2013 roku. Pozostaje mi tylko mieć cierpliwość i nadzieję, że tym razem zostanie ona wydana do końca.
Nie będę tutaj opisywać dokładnie całej fabuły, żeby nie zepsuć Wam zabawy jeśli jeszcze nie czytaliście tej pozycji. Z grubsza chodzi o to, że lekarz weterynarii Ariel zostaje poproszona o pomoc przy dość nietypowych zwierzętach - smokach. Żeby im pomóc Ariel musi przenieść się do świata równoległego w którym żyją istoty znane nam tylko z bajek, mitów i legend i odnaleźć przyczynę pogarszającego się zdrowia smoków.
Na plus zmieniła się również szata graficzna książki pierwsze wydanie było dość mroczne, utrzymane w ciemnych barwach a Nasza Księgarnia proponuje nam coś na kształt leksykonu z trzema różnymi smokami na okładce.
No to ja zmykam czytać dalej... trzymajcie się cieplutko.
poniedziałek, 25 czerwca 2012
"Mechaniczny Książe" - Cassandra Clare
Ostatnio przeczytałam książkę bądź jak kto woli w końcu udało mi się ją skończyć ;).... czasami tak mam, że zacznę coś czytać, potem odłożę a jeszcze później wrócę do danej pozycji i skończę ją czytać z zapartym tchem zawalając kolejną noc.... tak było i z tą...
Autor: Cassandra Clare Tytuł: Mechaniczny Książę
Wydawnictwo: MAG
Liczba stron: 494
Ocena: 5/6
To nie pierwsza i zapewne nie ostatnia książka Pani Clare którą przeczytałam. Choć za każdym razem kiedy sięgam po kolejną część cyklu wydaje mi się że już niczym mnie ta Pani nie zaskoczy okazuje się, że jestem w błędzie.... Każdą kolejną część cyklu pochłaniam niesamowicie szybko..... bardzo przypadła mi do gustu historia Nocnych Łowców. Najlepsze w tej książce są postacie które łączą w całość oba cykle o nocnych łowcach Diabelskie Maszyny i Dary Anioła... Chyba najbardziej przypadła ni do gustu postać pewnego czarodzieja który pojawia się w każdej z książek... sama nie wiem dlaczego ale mam do niego słabość. Czekam z niecierpliwością na kolejne części.
Subskrybuj:
Posty (Atom)