Tak sobie ostatnio właśnie przesiadywałam na moim kochanym forum poświęconym HP (Forum HP)i zebrało mi się na wspomnienia.
No więc na początku nie byłam w ogóle przekonana do całego tego szaleństwa na punkcie HP ale kiedyś z nudów po prostu na zimowisku sięgnęłam po czwarta część bo ktoś akurat miał. No i zaczęło się. Muszę przyznać, że w sumie dorastałam razem z Harrym i zarówno książki jak i filmy są, były i będą częścią mojego świata. Czytałam je już nie raz i wiem, że jeszcze nie raz do nich wrócę.
Teraz zaczynam polowanie na nowe polskie wydanie, które możecie zobaczyć powyżej. Jest to to samo wydanie co angielska "wersja dla dorosłych" z którą się już spotkałam przy okazji czytania książek w oryginale i muszę przyznać, że moim zdaniem jest to najlepsze wydanie HP.
O czym jest ta książka.... nie będę tutaj streszczać każdego tomu większość z was i tak dobrze wie. Dla mnie jest to książka o dorastaniu... nie zawsze łatwym, o przyjaźni, o poświeceniu no i przede wszystkim o magii. Świat HP już zawsze będzie mi się kojarzył z nie tylko z godzinami spędzonymi nad książką, nie tylko z wyczekiwaniem na kolejne tomy i kolejne filmy w uniwersum HP ale także a może i przede wszystkim z godzinami spędzonymi z wyjątkowymi ludźmi na tym właśnie wspomnianym wyżej forum. Forum to już nie jest takie jakie było kiedyś.... nie ma na nim tych wszystkich ludzi... rozeszli się, dorośli, znaleźli inne zajęcia.... ja już też na nie nie zaglądam codziennie ale dalej mamy kontakt. Większy lub mniejszy ale mimo wszystko nadal mamy forum które kiedyś nas połączyło. To co ja osobiście bardzo lubię w HP jest fakt, że łączy... nie tylko ludzi ale też pokolenia.... wiele z osób z którymi wtedy nawiązałam kontakt było i nadal są dużo ode mnie młodsi ale HP sprawiało, że ta ogromna czasami różnica wieku na tym właśnie forum nie miała większego znaczenia.
No ale wracając do HP książka moim zdaniem jak najbardziej godna polecenia każdemu kto szuka historii o przyjaźni, miłości i magii.
No i życzcie mi powodzenia w polowaniu na nowe wydanie ;)
środa, 17 kwietnia 2013
wtorek, 16 kwietnia 2013
Złodziej dusz & Bogowie muszą byś szaleni by Aneta Jadowska
Dzięki mojemu niezwykłemu zamotaniu ogólnemu jako pierwszą nabyłam oczywiście drugą część cyklu o Dorze Wilk >.< i musiałam się nieźle naszukać pierwszej bo po pierwsze okazało się, że nie jest to jedyna książka o takim tytule a po drugie Pyrkonowcy wymietli wszystkie książki Pani Jadowskiej w Poznaniu i ustawili się dzielnie w kolejce po autografy. Ja autografu niestety nie mam ale mam nadzieję, że pani J. jeszcze nie raz pojawi się na Pyrkonie i odstawszy swoje doczekam się i ja!
Wracając do serii nie ma co ukrywać spodobała mi się i to bardzo. Po pierwsze bohaterowie są tacy jak lubię czyli:
Dora to osoba o ciętym języku, oddana przyjaciołom i biorąc pod uwagę jakie zakręty już postawiła jej na drodze pani J. cud, że jeszcze tak dobrze się trzyma.
Joshua, anioł ale nietypowy bo zamiast zajmować się typowymi anielskimi zajęciami woli przesiadywać z przyjaciółmi w Szatańskim Pierwiosnku. Bardzo oddany przyjaciołom, zakochany w Dorze i po prostu przesłodki... a do tego jego dziadek Gabe ( tak archanioł Gabriel - uwielbiam jego spotkania z Dorą face to face i pogaduszki w kuchni^^).
Miron - diabeł... mroczny i seksowny. Uwielbiam takich a jego relacje z Dorą jak dla mnie są niesamowite. Mam wrażenie, że strony książki aż iskrzą.
Życie tej trójki nie będzie proste ale na pewno zrobią wszystko żeby było im samym jak najlepiej. Pierwszy tom zaczyna się od sporego grzmotnięcia a potem wszystko tylko coraz bardziej się rozkręca. Dorze i chłopakom nie będzie łatwo ale starają się jak najlepiej sobie poradzić ze wszystkimi kłodami które rzuca im pod nogi pani J.
Dla mnie ta książka to absolutny must have więc z niecierpliwością czekam na trzeci tom serii :)
Wracając do serii nie ma co ukrywać spodobała mi się i to bardzo. Po pierwsze bohaterowie są tacy jak lubię czyli:
Dora to osoba o ciętym języku, oddana przyjaciołom i biorąc pod uwagę jakie zakręty już postawiła jej na drodze pani J. cud, że jeszcze tak dobrze się trzyma.
Joshua, anioł ale nietypowy bo zamiast zajmować się typowymi anielskimi zajęciami woli przesiadywać z przyjaciółmi w Szatańskim Pierwiosnku. Bardzo oddany przyjaciołom, zakochany w Dorze i po prostu przesłodki... a do tego jego dziadek Gabe ( tak archanioł Gabriel - uwielbiam jego spotkania z Dorą face to face i pogaduszki w kuchni^^).
Miron - diabeł... mroczny i seksowny. Uwielbiam takich a jego relacje z Dorą jak dla mnie są niesamowite. Mam wrażenie, że strony książki aż iskrzą.
Życie tej trójki nie będzie proste ale na pewno zrobią wszystko żeby było im samym jak najlepiej. Pierwszy tom zaczyna się od sporego grzmotnięcia a potem wszystko tylko coraz bardziej się rozkręca. Dorze i chłopakom nie będzie łatwo ale starają się jak najlepiej sobie poradzić ze wszystkimi kłodami które rzuca im pod nogi pani J.
Dla mnie ta książka to absolutny must have więc z niecierpliwością czekam na trzeci tom serii :)
czwartek, 28 marca 2013
Pyrkon 2013
Pyrkon był rewelacyjny... jak zwykle zresztą :) byłam na spotkaniu z Jakubem Ćwiekiem... rewelacyjny człowiek. Czas nabyć kolejną książkę tego pana "Dreszcz" ale to po tym jak już skończę ze "Złodziejem Dusz" Anety Jadowskiej. Anyway mała fotorelacja z Pyrkonu:
Mr Ćwiek in a flesh ;)
Seb's fav place :)
A really nice person in a costume :)
Yoda :)
Seb and his zombie zombie zombie ;)
Mr Wędrowycz ^.^ one of my personal fav ;)
Rusty and Seb's zombie zombie zombie ;)
no i cała masa szturmowców biegających luzem ;) uwielbiam Pyrkon. Już się nie mogę doczekać przyszłego roku :)
Mr Ćwiek in a flesh ;)
Seb's fav place :)
A really nice person in a costume :)
Yoda :)
Seb and his zombie zombie zombie ;)
Mr Wędrowycz ^.^ one of my personal fav ;)
Rusty and Seb's zombie zombie zombie ;)
no i cała masa szturmowców biegających luzem ;) uwielbiam Pyrkon. Już się nie mogę doczekać przyszłego roku :)
czwartek, 14 marca 2013
Złotousta diablica by Jaye Wells
W pierwszych częściach Sabina wplątała się w sprawy kruchego i niepewnego pokoju pomiędzy wampirami a nekromantami, poznała miłość swojego życia - bardzo przystojnego nekromantę Adama Lazarusem i związała się z Gighulem - jej magicznym pomocnikiem.
Sabina nigdy się nie nudzi i trzeba przyznać, że ma wręcz talent do wplątywania się w niemałe tarapaty. W pierwszej części Sabina na rozkaz swojej babki Lawinii wplątuje się w sprawę zabójstw magów, w drugiej przybywa z Los Angeles do Nowego Yorku, żeby poznać swoją rodzinę od strony ojca a także swoją siostrę bliźniaczkę Maisie w trzeciej części Sabina po raz kolejny walczy z babką i stara się uratować porwaną siostrę. Do tego wszędzie kręcą się wróże, wilkołaki i cała masa magicznych stworzeń. A do tego wszystkiego wszyscy uważają Sabinę za wybrankę, która zjednoczy mroczne rasy.
Czwarta część skupia się na problemach jakie mają bohaterowie po walce z babcią Sabiny w trzeciej części i podpisaniu traktatu pokojowego pomiędzy mrocznymi rasami. Traktat ten wisi jednak na włosku kiedy w Nowym Yorku zaczynają dziać się niewyjaśnione morderstwa zarówno ludzi jak i magów. Sabina zostaje zmuszona by po raz kolejny wziąć sprawy w swoje ręce i rozwiązać ta zagadkę przed podpisaniem traktatu.
Wciąga. Czyta się rewelacyjnie a do tego teksty pomiędzy Sabiną a Gighulem wgniatają w podłogę. Także wszystkim wampiroholikom jak ja mogę tę książkę z czystym sumieniem polecić. Enjoy :)
wtorek, 12 lutego 2013
Chłopcy by Jakub Ćwiek
Trzeba przyznać, że jeżeli chodzi o tego akurat autora to dwa razy nie trzeba mnie zachęcać do przeczytania książki. Zaczęło się całkiem przypadkiem od Kłamcy którego już tutaj opisywałam. "Chłopcy" skusili mnie trochę dlatego, że po prostu lubię twórczość pana Ćwieka a trochę dlatego, że naprawdę lubię historię Piotrusia Pana i jego kompanii....
Ta historia jest jakby kontynuacją przygód Dzwoneczka i Zagubionych Chłopców... różnią się oni bardzo od historii którą znamy. W tej wersji Zagubieni Chłopcy nie są już mieszkańcami Nibylandii. Mieszkają w naszym świecie, w opuszczonym wesołym miasteczku. Chłopcy są teraz tak naprawdę już dość dużymi mężczyznami i należą do gangu o nazwie Zagubieni Chłopcy Nibylandia Orginal a Dzwoneczek jest ich przywódczynią. A do tego z wymiaru przez który podróżują Chłopcy używając magicznego proszku Dzwoneczka do naszego świata przedostają się hordy zombie. A Piotruś.... tego musicie dowiedzieć się sami. Ja muszę przyznać, że rolą Piotrusia byłam mocno zaskoczona.
Trzeba przyznać, że historia opowiedziana przez pana Ćwieka jest nietypowa... tak samo zresztą jak historia Lokiego w Kłamcy, i to właśnie w książkach tego autora lubię najbardziej. Do tego książka jest naprawdę ładnie wydana a wewnątrz można też podziwiać szkice Chłopców i Dzwoneczka. Mała perełka ale cieszy :) Historia moim zdaniem naprawdę godna polecenia także zachęcam was kochani do poczytania :)
Ta historia jest jakby kontynuacją przygód Dzwoneczka i Zagubionych Chłopców... różnią się oni bardzo od historii którą znamy. W tej wersji Zagubieni Chłopcy nie są już mieszkańcami Nibylandii. Mieszkają w naszym świecie, w opuszczonym wesołym miasteczku. Chłopcy są teraz tak naprawdę już dość dużymi mężczyznami i należą do gangu o nazwie Zagubieni Chłopcy Nibylandia Orginal a Dzwoneczek jest ich przywódczynią. A do tego z wymiaru przez który podróżują Chłopcy używając magicznego proszku Dzwoneczka do naszego świata przedostają się hordy zombie. A Piotruś.... tego musicie dowiedzieć się sami. Ja muszę przyznać, że rolą Piotrusia byłam mocno zaskoczona.
Trzeba przyznać, że historia opowiedziana przez pana Ćwieka jest nietypowa... tak samo zresztą jak historia Lokiego w Kłamcy, i to właśnie w książkach tego autora lubię najbardziej. Do tego książka jest naprawdę ładnie wydana a wewnątrz można też podziwiać szkice Chłopców i Dzwoneczka. Mała perełka ale cieszy :) Historia moim zdaniem naprawdę godna polecenia także zachęcam was kochani do poczytania :)
piątek, 1 lutego 2013
podsumowanie stycznia..
przeczytałam sporo książek w tym miesiącu jednak nie bardzo mam czas żeby je tutaj opisać ale nie martwcie się wkrótce z pewnością zawita tutaj nowa recenzja.... obecnie czytam Królestwa Nashiry a do zrecenzowanie już przeczytane czekają Chłopcy - Jakuba Ćwieka i Trafny Wybór J. K. Rowling. także be patient with me ;)
środa, 2 stycznia 2013
styczniowo...
Najlepszego w Nowym Roku :)
dalej czytam.... teraz się zabrałam za Królestwa Nashiry ale po obejrzeniu Hobbita w kinie postanowiłam zrobić małą przerwę na Hobbita jednak zwłaszcza, że mam już w końcu fajne wydanie. :) Także Hobbit. Miłe wspomnienia... film też przedni trzeba przyznać, że Jackson postarał się i tutaj a ja chętnie wybiorę się do kina na kolejną część.
Nie będę tutaj przytaczać fabuły Hobbita każdy zna a jeśli nie to wstyd się przyznać także ta pozycję mogę polecić każdemu kto tą powieść zna i lubi ale i także tym, którzy nie mieli jeszcze nic wspólnego z dziełami Tolkiena i przed lekturą mają ochotę na film. Z tym, że od razu ostrzegam do trzeciej części będzie trzeba trochę poczekać. ;) na osłodę ścieżka dźwiękowa jest naprawdę sympatyczna no i przewodnia pieśń śpiewana przez krasnoludy jeszcze w domu Bilbo...
coś pięknego... nie mogę przestać tego słuchać i nucić.. :)
A poza tym dość często bywaliśmy w kinie jeszcze w grudniu przed świętami i z filmów które mi się podobały jest jeszcze Atlas Chmur.
Piękna historia o tym, że nie ma na świecie przypadków i że i jak bardzo nasze życie może wpłynąć na losy innych. Na początku ma się wrażenie, że jest to mnóstwo zupełnie ze sobą niezwiązanych historii i ludzi, którzy nie mają ze sobą nic wspólnego ale z czasem ich historie splatają się ze sobą w nierozerwalną sieć. Polecam. Naprawdę. No i świetna obsada aktorska a do tego niezła zabawa ze zgadywaniem, które postacie grane są przez poszczególnych aktorów.
dalej czytam.... teraz się zabrałam za Królestwa Nashiry ale po obejrzeniu Hobbita w kinie postanowiłam zrobić małą przerwę na Hobbita jednak zwłaszcza, że mam już w końcu fajne wydanie. :) Także Hobbit. Miłe wspomnienia... film też przedni trzeba przyznać, że Jackson postarał się i tutaj a ja chętnie wybiorę się do kina na kolejną część.
Nie będę tutaj przytaczać fabuły Hobbita każdy zna a jeśli nie to wstyd się przyznać także ta pozycję mogę polecić każdemu kto tą powieść zna i lubi ale i także tym, którzy nie mieli jeszcze nic wspólnego z dziełami Tolkiena i przed lekturą mają ochotę na film. Z tym, że od razu ostrzegam do trzeciej części będzie trzeba trochę poczekać. ;) na osłodę ścieżka dźwiękowa jest naprawdę sympatyczna no i przewodnia pieśń śpiewana przez krasnoludy jeszcze w domu Bilbo...
A poza tym dość często bywaliśmy w kinie jeszcze w grudniu przed świętami i z filmów które mi się podobały jest jeszcze Atlas Chmur.
Piękna historia o tym, że nie ma na świecie przypadków i że i jak bardzo nasze życie może wpłynąć na losy innych. Na początku ma się wrażenie, że jest to mnóstwo zupełnie ze sobą niezwiązanych historii i ludzi, którzy nie mają ze sobą nic wspólnego ale z czasem ich historie splatają się ze sobą w nierozerwalną sieć. Polecam. Naprawdę. No i świetna obsada aktorska a do tego niezła zabawa ze zgadywaniem, które postacie grane są przez poszczególnych aktorów.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
