Pyrkon był rewelacyjny... jak zwykle zresztą :) byłam na spotkaniu z Jakubem Ćwiekiem... rewelacyjny człowiek. Czas nabyć kolejną książkę tego pana "Dreszcz" ale to po tym jak już skończę ze "Złodziejem Dusz" Anety Jadowskiej. Anyway mała fotorelacja z Pyrkonu:
Mr Ćwiek in a flesh ;)
Seb's fav place :)
A really nice person in a costume :)
Yoda :)
Seb and his zombie zombie zombie ;)
Mr Wędrowycz ^.^ one of my personal fav ;)
Rusty and Seb's zombie zombie zombie ;)
no i cała masa szturmowców biegających luzem ;) uwielbiam Pyrkon. Już się nie mogę doczekać przyszłego roku :)
czwartek, 28 marca 2013
czwartek, 14 marca 2013
Złotousta diablica by Jaye Wells
W pierwszych częściach Sabina wplątała się w sprawy kruchego i niepewnego pokoju pomiędzy wampirami a nekromantami, poznała miłość swojego życia - bardzo przystojnego nekromantę Adama Lazarusem i związała się z Gighulem - jej magicznym pomocnikiem.
Sabina nigdy się nie nudzi i trzeba przyznać, że ma wręcz talent do wplątywania się w niemałe tarapaty. W pierwszej części Sabina na rozkaz swojej babki Lawinii wplątuje się w sprawę zabójstw magów, w drugiej przybywa z Los Angeles do Nowego Yorku, żeby poznać swoją rodzinę od strony ojca a także swoją siostrę bliźniaczkę Maisie w trzeciej części Sabina po raz kolejny walczy z babką i stara się uratować porwaną siostrę. Do tego wszędzie kręcą się wróże, wilkołaki i cała masa magicznych stworzeń. A do tego wszystkiego wszyscy uważają Sabinę za wybrankę, która zjednoczy mroczne rasy.
Czwarta część skupia się na problemach jakie mają bohaterowie po walce z babcią Sabiny w trzeciej części i podpisaniu traktatu pokojowego pomiędzy mrocznymi rasami. Traktat ten wisi jednak na włosku kiedy w Nowym Yorku zaczynają dziać się niewyjaśnione morderstwa zarówno ludzi jak i magów. Sabina zostaje zmuszona by po raz kolejny wziąć sprawy w swoje ręce i rozwiązać ta zagadkę przed podpisaniem traktatu.
Wciąga. Czyta się rewelacyjnie a do tego teksty pomiędzy Sabiną a Gighulem wgniatają w podłogę. Także wszystkim wampiroholikom jak ja mogę tę książkę z czystym sumieniem polecić. Enjoy :)
wtorek, 12 lutego 2013
Chłopcy by Jakub Ćwiek
Trzeba przyznać, że jeżeli chodzi o tego akurat autora to dwa razy nie trzeba mnie zachęcać do przeczytania książki. Zaczęło się całkiem przypadkiem od Kłamcy którego już tutaj opisywałam. "Chłopcy" skusili mnie trochę dlatego, że po prostu lubię twórczość pana Ćwieka a trochę dlatego, że naprawdę lubię historię Piotrusia Pana i jego kompanii....
Ta historia jest jakby kontynuacją przygód Dzwoneczka i Zagubionych Chłopców... różnią się oni bardzo od historii którą znamy. W tej wersji Zagubieni Chłopcy nie są już mieszkańcami Nibylandii. Mieszkają w naszym świecie, w opuszczonym wesołym miasteczku. Chłopcy są teraz tak naprawdę już dość dużymi mężczyznami i należą do gangu o nazwie Zagubieni Chłopcy Nibylandia Orginal a Dzwoneczek jest ich przywódczynią. A do tego z wymiaru przez który podróżują Chłopcy używając magicznego proszku Dzwoneczka do naszego świata przedostają się hordy zombie. A Piotruś.... tego musicie dowiedzieć się sami. Ja muszę przyznać, że rolą Piotrusia byłam mocno zaskoczona.
Trzeba przyznać, że historia opowiedziana przez pana Ćwieka jest nietypowa... tak samo zresztą jak historia Lokiego w Kłamcy, i to właśnie w książkach tego autora lubię najbardziej. Do tego książka jest naprawdę ładnie wydana a wewnątrz można też podziwiać szkice Chłopców i Dzwoneczka. Mała perełka ale cieszy :) Historia moim zdaniem naprawdę godna polecenia także zachęcam was kochani do poczytania :)
Ta historia jest jakby kontynuacją przygód Dzwoneczka i Zagubionych Chłopców... różnią się oni bardzo od historii którą znamy. W tej wersji Zagubieni Chłopcy nie są już mieszkańcami Nibylandii. Mieszkają w naszym świecie, w opuszczonym wesołym miasteczku. Chłopcy są teraz tak naprawdę już dość dużymi mężczyznami i należą do gangu o nazwie Zagubieni Chłopcy Nibylandia Orginal a Dzwoneczek jest ich przywódczynią. A do tego z wymiaru przez który podróżują Chłopcy używając magicznego proszku Dzwoneczka do naszego świata przedostają się hordy zombie. A Piotruś.... tego musicie dowiedzieć się sami. Ja muszę przyznać, że rolą Piotrusia byłam mocno zaskoczona.
Trzeba przyznać, że historia opowiedziana przez pana Ćwieka jest nietypowa... tak samo zresztą jak historia Lokiego w Kłamcy, i to właśnie w książkach tego autora lubię najbardziej. Do tego książka jest naprawdę ładnie wydana a wewnątrz można też podziwiać szkice Chłopców i Dzwoneczka. Mała perełka ale cieszy :) Historia moim zdaniem naprawdę godna polecenia także zachęcam was kochani do poczytania :)
piątek, 1 lutego 2013
podsumowanie stycznia..
przeczytałam sporo książek w tym miesiącu jednak nie bardzo mam czas żeby je tutaj opisać ale nie martwcie się wkrótce z pewnością zawita tutaj nowa recenzja.... obecnie czytam Królestwa Nashiry a do zrecenzowanie już przeczytane czekają Chłopcy - Jakuba Ćwieka i Trafny Wybór J. K. Rowling. także be patient with me ;)
środa, 2 stycznia 2013
styczniowo...
Najlepszego w Nowym Roku :)
dalej czytam.... teraz się zabrałam za Królestwa Nashiry ale po obejrzeniu Hobbita w kinie postanowiłam zrobić małą przerwę na Hobbita jednak zwłaszcza, że mam już w końcu fajne wydanie. :) Także Hobbit. Miłe wspomnienia... film też przedni trzeba przyznać, że Jackson postarał się i tutaj a ja chętnie wybiorę się do kina na kolejną część.
Nie będę tutaj przytaczać fabuły Hobbita każdy zna a jeśli nie to wstyd się przyznać także ta pozycję mogę polecić każdemu kto tą powieść zna i lubi ale i także tym, którzy nie mieli jeszcze nic wspólnego z dziełami Tolkiena i przed lekturą mają ochotę na film. Z tym, że od razu ostrzegam do trzeciej części będzie trzeba trochę poczekać. ;) na osłodę ścieżka dźwiękowa jest naprawdę sympatyczna no i przewodnia pieśń śpiewana przez krasnoludy jeszcze w domu Bilbo...
coś pięknego... nie mogę przestać tego słuchać i nucić.. :)
A poza tym dość często bywaliśmy w kinie jeszcze w grudniu przed świętami i z filmów które mi się podobały jest jeszcze Atlas Chmur.
Piękna historia o tym, że nie ma na świecie przypadków i że i jak bardzo nasze życie może wpłynąć na losy innych. Na początku ma się wrażenie, że jest to mnóstwo zupełnie ze sobą niezwiązanych historii i ludzi, którzy nie mają ze sobą nic wspólnego ale z czasem ich historie splatają się ze sobą w nierozerwalną sieć. Polecam. Naprawdę. No i świetna obsada aktorska a do tego niezła zabawa ze zgadywaniem, które postacie grane są przez poszczególnych aktorów.
dalej czytam.... teraz się zabrałam za Królestwa Nashiry ale po obejrzeniu Hobbita w kinie postanowiłam zrobić małą przerwę na Hobbita jednak zwłaszcza, że mam już w końcu fajne wydanie. :) Także Hobbit. Miłe wspomnienia... film też przedni trzeba przyznać, że Jackson postarał się i tutaj a ja chętnie wybiorę się do kina na kolejną część.
Nie będę tutaj przytaczać fabuły Hobbita każdy zna a jeśli nie to wstyd się przyznać także ta pozycję mogę polecić każdemu kto tą powieść zna i lubi ale i także tym, którzy nie mieli jeszcze nic wspólnego z dziełami Tolkiena i przed lekturą mają ochotę na film. Z tym, że od razu ostrzegam do trzeciej części będzie trzeba trochę poczekać. ;) na osłodę ścieżka dźwiękowa jest naprawdę sympatyczna no i przewodnia pieśń śpiewana przez krasnoludy jeszcze w domu Bilbo...
A poza tym dość często bywaliśmy w kinie jeszcze w grudniu przed świętami i z filmów które mi się podobały jest jeszcze Atlas Chmur.
Piękna historia o tym, że nie ma na świecie przypadków i że i jak bardzo nasze życie może wpłynąć na losy innych. Na początku ma się wrażenie, że jest to mnóstwo zupełnie ze sobą niezwiązanych historii i ludzi, którzy nie mają ze sobą nic wspólnego ale z czasem ich historie splatają się ze sobą w nierozerwalną sieć. Polecam. Naprawdę. No i świetna obsada aktorska a do tego niezła zabawa ze zgadywaniem, które postacie grane są przez poszczególnych aktorów.
poniedziałek, 24 grudnia 2012
Świątecznie...
Wesołych Świąt wszystkim..... niech te święta upłyną wam w spokojnej, rodzinnej atmosferze no i przy czytaniu książek oczywiście :)
Ja na święta dostałam moją wymarzoną Trylogię i Hobbita do kompletu także będzie o czym pisać :)
Ja na święta dostałam moją wymarzoną Trylogię i Hobbita do kompletu także będzie o czym pisać :)
poniedziałek, 3 grudnia 2012
Ja, potępiona by Katarzyna Berenika Miszczuk
Ocena 6/6
Tytuł: Ja, potępiona
Autor: Katarzyna Berenika Miszczuk
Wydawnictwo: WAB
No i doczekałam się piękne zakończenie świetnej książki kończącej trylogię. Ostatnia część w której dowiadujemy się w końcu jak kończą główni bohaterowie. Ale od początku. Główni bohaterowie: Wiktoria - jak zwykle na początku Wiktoria ginie... nie ma dziewczyna łatwo. A potem jest jeszcze gorzej bo okazuje się, że "ktoś" przekupił śmierć i zamiast targu o duszę i wizyty w jednym ze znanych nam już zaświatów Wiktoria ląduje w Tartarze... a nie do twarzy jej w szarym. No i jak zwykle perypetie głównej bohaterki w Tartarze to tylko początek góry lodowej. Beleth - przystojny, czarnowłosy diabeł znowu narobiła zamieszania. Chcąc pozbyć się z życia Wiktorii Piotrka zesłał ją do Tartaru. Wyrzekł się potem Łaski Bożej i został ifirytem, żeby móc ją odzyskać.
Jedyna rzecz, która mi się nie podoba to fakt, że moja ulubiona bohaterka - Śmierć pojawia się tylko na bardzo krótko na samym początku książki.
Naprawdę polecam każdemu! Tylko najlepiej zacząć od pierwszej części ;)
Tytuł: Ja, potępiona
Autor: Katarzyna Berenika Miszczuk
Wydawnictwo: WAB
No i doczekałam się piękne zakończenie świetnej książki kończącej trylogię. Ostatnia część w której dowiadujemy się w końcu jak kończą główni bohaterowie. Ale od początku. Główni bohaterowie: Wiktoria - jak zwykle na początku Wiktoria ginie... nie ma dziewczyna łatwo. A potem jest jeszcze gorzej bo okazuje się, że "ktoś" przekupił śmierć i zamiast targu o duszę i wizyty w jednym ze znanych nam już zaświatów Wiktoria ląduje w Tartarze... a nie do twarzy jej w szarym. No i jak zwykle perypetie głównej bohaterki w Tartarze to tylko początek góry lodowej. Beleth - przystojny, czarnowłosy diabeł znowu narobiła zamieszania. Chcąc pozbyć się z życia Wiktorii Piotrka zesłał ją do Tartaru. Wyrzekł się potem Łaski Bożej i został ifirytem, żeby móc ją odzyskać.
Jedyna rzecz, która mi się nie podoba to fakt, że moja ulubiona bohaterka - Śmierć pojawia się tylko na bardzo krótko na samym początku książki.
Naprawdę polecam każdemu! Tylko najlepiej zacząć od pierwszej części ;)
Subskrybuj:
Posty (Atom)
