Sklepik z niespodzianką oceniam zdecydowanie na 6. Katarzyna Michalak należy do grona moich ulubionych polskich autorek powieści. Nie dziwne więc, ze po Poczekajkach i Zachciankach sięgnęłam i po Sklepik. Z pierwszą częścią spotkałam się rok temu w wakacje, kiedy to w drodze na wypoczynek do Kołobrzegu, w aucie wypełnionym po brzegi znajomymi, zaczytywałam się zawzięcie w losach czterech przyjaciółek mieszkających w małym, nadmorskim miasteczku niedaleko Koszalina o nazwie Pogodna. Bogusia, Adela, Stasia i Lidka podbiły moje serce a do tego Piegusek, pies Boguni, który nie może się powstrzymać przed rzucaniem niezwykle wymownych spojrzeń w stronę Kota Adeli.
Jak tylko dostałam w moje pazerne łapki drugą część zaczełam ją czytać od razu (dzięki Aga). Jak można się było spodziewać wciągnęło mnie. Tym razem historia skupia się na Adeli niezwykle utalentowanej księgowej i samozwańczej femme fatale Pogodniej. Dowiadujemy się jak Adela została ową femme fatale, jak wyglądała jej młodość i jak poradziła sobie z pomocą przyjaciółek z rakiem.
Sklepik zdecydowanie wart jest polecenia :) a ja z niecierpliwością czekam do wiosny na ostatnią część.
piątek, 16 listopada 2012
wtorek, 13 listopada 2012
Po drugie dla kasy by Janet Evanovich
Tytuł: Po drugie dla kasy
Autor: Janet Evanovich
Wydawnictwo : Fabryka słów
Ocena: 6/6
Muszę przyznać, że nie po raz pierwszy spotykam się z panią Evanovich i jej bohaterką Stephanie Plum. Do tej pory czytałam jej książki w języku angielskim i bardzo tą bohaterkę polubiłam i nigdy się z nią nie nudziłam a że książki obcojęzyczne są w naszym kraju naprawdę drogie to bardzo ucieszyłam się, że historie o Staphanie będą się ukazywać i w moim ojczystym języku. Bardzo podoba mi się projekt okładek a i tłumaczeniu nie mogę nic zarzucić gdyż porównywałam obie wersje.
Historia jak zwykle w przypadku Stephanie zaczyna się, kiedy prosta z pozoru sprawa dostarczenia niby nieszkodliwej osoby na policję, w celu ustalenia nowej daty rozprawy okazuje się znacznie bardziej skomplikowana niżby to sobie główna bohaterka życzyła. No i oczywiście moja ulubiona bohaterka babcia Mazurowa... przeurocza osoba, której hobby jest odwiedzanie domów pogrzebowych. Chciałabym w jej wieku być taka żywiołowa. No i oczywiście nie może zabraknąć Komandosa i Morellego, którzy ciągle są gdzieś w pobliżu Stephanie.
Tą książkę mogę polecić każdemu, kto nie ma co robić z czasem wolnym i szuka lektury która oderwie go od nudnej rzeczywistości. Ze Stephanie na pewno nie będziecie się nudzili.
Uciekam czytać dalej. Take care.
Autor: Janet Evanovich
Wydawnictwo : Fabryka słów
Ocena: 6/6
Muszę przyznać, że nie po raz pierwszy spotykam się z panią Evanovich i jej bohaterką Stephanie Plum. Do tej pory czytałam jej książki w języku angielskim i bardzo tą bohaterkę polubiłam i nigdy się z nią nie nudziłam a że książki obcojęzyczne są w naszym kraju naprawdę drogie to bardzo ucieszyłam się, że historie o Staphanie będą się ukazywać i w moim ojczystym języku. Bardzo podoba mi się projekt okładek a i tłumaczeniu nie mogę nic zarzucić gdyż porównywałam obie wersje.
Historia jak zwykle w przypadku Stephanie zaczyna się, kiedy prosta z pozoru sprawa dostarczenia niby nieszkodliwej osoby na policję, w celu ustalenia nowej daty rozprawy okazuje się znacznie bardziej skomplikowana niżby to sobie główna bohaterka życzyła. No i oczywiście moja ulubiona bohaterka babcia Mazurowa... przeurocza osoba, której hobby jest odwiedzanie domów pogrzebowych. Chciałabym w jej wieku być taka żywiołowa. No i oczywiście nie może zabraknąć Komandosa i Morellego, którzy ciągle są gdzieś w pobliżu Stephanie.
Tą książkę mogę polecić każdemu, kto nie ma co robić z czasem wolnym i szuka lektury która oderwie go od nudnej rzeczywistości. Ze Stephanie na pewno nie będziecie się nudzili.
Uciekam czytać dalej. Take care.
wtorek, 23 października 2012
Belladonna - Efemera. by Anne Bishop
Ocena: 5/6
Autor: Anne Bishop
Wydawnictwo: Initium
Muszę przyznać, że jak na książkę pani B. ta jest naprawdę dość słaba. Jasne są tutaj wszystkie te postacie, które zdążyliśmy polubić w części pierwszej ale jakoś tak ciężko mi się tą część czytało.... może to za sprawą Michaela który pojawia się w tej części. Nie mogę się do niego jakoś przekonać. No i to co łączyło Sebastiana i Lynneę było jakieś takie bardziej ekscytujące i mam wrażenie, że autorka parując moją ulubioną i mroczną Belladonnę z nim właśnie trochę jakby sprawiło, że mniej ją lubię. A do tego żaden inny krajobraz nie jest tak barwny jak Gniazdo Rozpusty i trochę mi tych barw w tej części brakuje.
Nie ma to tamto co by się nie działo z niecierpliwością czekam na kolejną książkę pani B i mam nadzieję, że doczekam się nie tylko Mostu snów z Lee w roli głównej ale i kolejnej części Czarnych Kamieni.
Have a nice day you all.
Autor: Anne Bishop
Wydawnictwo: Initium
Muszę przyznać, że jak na książkę pani B. ta jest naprawdę dość słaba. Jasne są tutaj wszystkie te postacie, które zdążyliśmy polubić w części pierwszej ale jakoś tak ciężko mi się tą część czytało.... może to za sprawą Michaela który pojawia się w tej części. Nie mogę się do niego jakoś przekonać. No i to co łączyło Sebastiana i Lynneę było jakieś takie bardziej ekscytujące i mam wrażenie, że autorka parując moją ulubioną i mroczną Belladonnę z nim właśnie trochę jakby sprawiło, że mniej ją lubię. A do tego żaden inny krajobraz nie jest tak barwny jak Gniazdo Rozpusty i trochę mi tych barw w tej części brakuje.
Nie ma to tamto co by się nie działo z niecierpliwością czekam na kolejną książkę pani B i mam nadzieję, że doczekam się nie tylko Mostu snów z Lee w roli głównej ale i kolejnej części Czarnych Kamieni.
Have a nice day you all.
sobota, 13 października 2012
McDusia by Małgorzata Musierowicz
No to się doczekałam ^^ i jak zwykle jeżeli chodzi o MM nie zawiodłam się... Jeżycjada nadal po tylu latach wzrusza mnie i sprawia, że się uśmiecham... McDusia osadzona jest na przełomie lat 2009 i 2010 i opisuje przede wszystkim zmagania tytułowej McDusi - wnuczki profesora Dmuchawca a córki Kreski - z porządkami w domu jej zmarłego dziadka.... Tak, w dziewiętnastym tomie Jeżycjady żegnamy się bowiem z bohaterem dla wielu bohaterów tej sagi bardzo ważnym. Zresztą sam Dmuchawiec też żegna się na swój sposób z wieloma osobami, które bardzo były dla niego w życiu ważne, każdemu z nich zostawiając po sobie niezwykły prezent. A co u Borejków zapytacie? Ano Laura, ten niesforny Tygrys na dobre trafiona została strzałą amora i usilnie będzie próbowała wyjść za mąż za "naszego pana polonistę" Adama. I jak każdy inny ślub w rodzinie Borejków i ten nie odbędzie się bez swoistych żartów losu.... pamiętacie jeszcze brakujące pantofelki Idy? wchodzenie do domu przez taras i nie działające grzejniki? :) Jednego możecie być pewni i Laurze nie dane jest spokojnie wyjść za mąż za Adama.... no i do tego wszystkiego cała historia osadzona jest w czasie Świąt Bożego Narodzenia.... cóż dodać.... moja ulubiona MM nie zawiodła mnie i tym razem i z pewnością w okolicy świąt jeszcze raz sięgnę po ta pozycję a tymczasem polecam ją każdemu miłośnikowi Jeżycjady :)
Teraz nie pozostaje mi nic innego jak czekać na zapowiedzianą na końcu kolejną część mojej sagi a także na jakże długo wyczekiwane Silva rerum :) oby się w końcu pojawiło ;)
On going:
- Belladonna by Anne Bishop
Still waiting:
- Ja, potępiona by Katarzyna Berenika Miszczuk
- Kłamca 4 by Jakub Ćwiek ( czyli co z tą apokalipsą? :P)
- Schronienie by Harlan Coben
Take care you all and have a pleasant read :)
wtorek, 2 października 2012
Dziewiąty Mag - Zdrada by A. R. Reystone
Autor: A.R. Reystone
Tytuł: Dziewiąty Mag - Zdrada
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
Ocena: 4/6
Właśnie skończyłam czytać drugą część trylogii Dziewiątego Maga i muszę przyznać, że mam mieszane uczucia odnośnie tej książki. Bardzo długo czekałam na tą drugą część zafascynowana faktem, że poprzednia powaliła mnie na kolana.... W trakcie czytania nie mogłam się oprzeć wrażeniu, że autor nie ma pojęcia czy chce aby jego postacie dzięki którym pierwsza część była tak wyjątkowa przeżyły do końca tej części czy nie.... No bo ja rozumiem... amnezje, różne dziwne zwroty akcji, uśpieni wrogowie i cała ta otoczka wielkiej intrygi o której czytelnik nie ma pojęcia. No ja rozumiem, że nie można od razu odkryć wszystkich kart i trzeba stopniowo budować napięcie i blah blah blah no ale na miłość boską ile razy można uśmiercać głównego bohatera w ciągu jednego tomu? Ano okazuje się, że nawet dość sporo.... Tylko nie rozumiem po co w części pierwszej kreować tak barwne i fascynujące postacie skoro w kolejnej chcemy się ich pozbyć.... W porównaniu z pierwszym tomem ta część jest dla mnie mocno nie spójna i strasznie zamotana ale pozostaje mieć nadzieję, że zakończenie bardziej będzie przypominało tom pierwszy.... pozostaje czekać.
A co poza książkami.... ano zebrało mi się na nadrabianie seriali i w tym tygodniu był to 2 sezon Fairly Legal znanego w Polsce pod tytułem Paragraf Kate
Serial mnie naprawdę zainteresował... tytułowa Kate jest mediatorem w przeróżnych sprawach karnych i nie interesuje jej jak bardzo musi nagiąć prawo aby osoby którym pomaga dostały to czego chcą... Pierwszy sezon widziałam już jakiś czas temu i muszę przyznać, że bardzo polubiłam wiecznie spóźnioną Kate. W drugim sezonie pojawia się też, poza bohaterami dobrze znanymi z pierwszego nowy wspólnik kancelarii Reed & Reed, Ben. Trzeba przyznać, że postać ta wnosi coś ożywczego do serialu i rewelacyjnie ogląda się słowne potyczki między Kate i Benem...
Także podsumowując... książkę polecam każdemu, kto czytał i pokochał Dziewiątego Maga mimo wszystko autor przenosi nas z powrotem do tego równoległego świata pełnego smoków i innych cudownych i niesamowitych postaci a serial każdemu, kto ma ochotę trochę się rozerwać śledząc perypetie Kate.
Have a nice day :)
Konkurs:
Tytuł: Dziewiąty Mag - Zdrada
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
Ocena: 4/6
Właśnie skończyłam czytać drugą część trylogii Dziewiątego Maga i muszę przyznać, że mam mieszane uczucia odnośnie tej książki. Bardzo długo czekałam na tą drugą część zafascynowana faktem, że poprzednia powaliła mnie na kolana.... W trakcie czytania nie mogłam się oprzeć wrażeniu, że autor nie ma pojęcia czy chce aby jego postacie dzięki którym pierwsza część była tak wyjątkowa przeżyły do końca tej części czy nie.... No bo ja rozumiem... amnezje, różne dziwne zwroty akcji, uśpieni wrogowie i cała ta otoczka wielkiej intrygi o której czytelnik nie ma pojęcia. No ja rozumiem, że nie można od razu odkryć wszystkich kart i trzeba stopniowo budować napięcie i blah blah blah no ale na miłość boską ile razy można uśmiercać głównego bohatera w ciągu jednego tomu? Ano okazuje się, że nawet dość sporo.... Tylko nie rozumiem po co w części pierwszej kreować tak barwne i fascynujące postacie skoro w kolejnej chcemy się ich pozbyć.... W porównaniu z pierwszym tomem ta część jest dla mnie mocno nie spójna i strasznie zamotana ale pozostaje mieć nadzieję, że zakończenie bardziej będzie przypominało tom pierwszy.... pozostaje czekać.
A co poza książkami.... ano zebrało mi się na nadrabianie seriali i w tym tygodniu był to 2 sezon Fairly Legal znanego w Polsce pod tytułem Paragraf Kate
Serial mnie naprawdę zainteresował... tytułowa Kate jest mediatorem w przeróżnych sprawach karnych i nie interesuje jej jak bardzo musi nagiąć prawo aby osoby którym pomaga dostały to czego chcą... Pierwszy sezon widziałam już jakiś czas temu i muszę przyznać, że bardzo polubiłam wiecznie spóźnioną Kate. W drugim sezonie pojawia się też, poza bohaterami dobrze znanymi z pierwszego nowy wspólnik kancelarii Reed & Reed, Ben. Trzeba przyznać, że postać ta wnosi coś ożywczego do serialu i rewelacyjnie ogląda się słowne potyczki między Kate i Benem...
Także podsumowując... książkę polecam każdemu, kto czytał i pokochał Dziewiątego Maga mimo wszystko autor przenosi nas z powrotem do tego równoległego świata pełnego smoków i innych cudownych i niesamowitych postaci a serial każdemu, kto ma ochotę trochę się rozerwać śledząc perypetie Kate.
Have a nice day :)
Konkurs:
wtorek, 11 września 2012
Kłamca by Jakub Ćwiek
Ano tak... zamieszanie straszne jest od początku roku szkolnego i trochę tonę w papierologii ale nie myślcie sobie, że nie czytam.... czytam dzielnie tylko nie mam kiedy pisać... tak jak pisałam wcześniej przeczytałam drugi tom opowieści i Olgierdzie i nie zawiodłam się... książka jest rewelacyjna i tak samo zabawna jak tom pierwszy ale dziś nie o tym... dziś na tapetę idzie książka znaleziona przypadkiem w księgarni a kupiona dla zabicia czasu w kolejce do lekarza... bez zbędnych wstępów Panie i Panowie przedstawiam Kłamcę....
Autor: Jakbu Ćwiek
Tytuł: Kłamca
Wydawnictwo: fabryka słów
Ocena: 6/6
Książka muszę przyznać choć kupiona dość niechętnie powaliła mnie na kolana. Jestem teraz gdzieś pod koniec tomu trzeciego i już nie mogę doczekać się części kolejnej... Główny bohater Loki - nordycki bóg kłamstw i oszustów, jest zadziorny, nieprzewidywalny, zabawny i ma pomysły nie z tego świata... Po wybiciu asgardzkich bogów przez anioły Loki jako jedyny ocalały decyduje się na pracę dla skrzydlatych. Jego zadania są proste, ma załatwiać to, czego skrzydlaci nie mogą załatwić sami czyli innymi słowy Loki zostaje anielskim chłopcem na posyłki od czarnej roboty.... Nie chcę wam tutaj opowiadać całej historii zapewniam jednak, że warto poczytać o perypetiach Lokiego w różnych częściach świata. Jednak zadania Lokiego to tylko wierzchołek góry lodowej... W tym samym czasie Lucyfer planuje Apokalipsę próbując wykorzystać fakt, że Bóg odszedł i zostawił świat li i jedynie pod opieką aniołów. Intryga się zazębia a postacie które wydawały się z początku tylko postaciami epizodycznymi powracają i mają sporą rolę do odegrania w walce pomiędzy niebem a piekłem.
Co mi się naprawdę podoba w tej książce to fakt, że praktycznie każda osoba którą poznajemy w trakcie opowieści jest wielowymiarowa... nie zdarzają się tutaj postacie nijakie ani szablonowe.
Z czystym sumieniem mogę tę książkę polecić każdemu kto ma ochotę na lekturę przyjemną acz wyładowaną po brzegi postaciami z mitów i tradycji, a także każdemu komu znudził się "idealny" wizerunek aniołów w literaturze...
To tyle ode mnie na dziś wracam do moich papierów i do kończenia Kłamcy bo w kolejce już czeka "Pięćdziesiąt twarzy Gray'a" a w październiku ma przyjść oczekiwana przeze mnie z niecierpliwością "Ja, potępiona" Katarzyny Bereniki Miszczuk a także i tutaj poproszę o fanfary "McDusia" pani Musierowicz.... w końcu się doczekałam już się przeraźliwie stęskniłam za Borejkami <3.
Autor: Jakbu Ćwiek
Tytuł: Kłamca
Wydawnictwo: fabryka słów
Ocena: 6/6
Książka muszę przyznać choć kupiona dość niechętnie powaliła mnie na kolana. Jestem teraz gdzieś pod koniec tomu trzeciego i już nie mogę doczekać się części kolejnej... Główny bohater Loki - nordycki bóg kłamstw i oszustów, jest zadziorny, nieprzewidywalny, zabawny i ma pomysły nie z tego świata... Po wybiciu asgardzkich bogów przez anioły Loki jako jedyny ocalały decyduje się na pracę dla skrzydlatych. Jego zadania są proste, ma załatwiać to, czego skrzydlaci nie mogą załatwić sami czyli innymi słowy Loki zostaje anielskim chłopcem na posyłki od czarnej roboty.... Nie chcę wam tutaj opowiadać całej historii zapewniam jednak, że warto poczytać o perypetiach Lokiego w różnych częściach świata. Jednak zadania Lokiego to tylko wierzchołek góry lodowej... W tym samym czasie Lucyfer planuje Apokalipsę próbując wykorzystać fakt, że Bóg odszedł i zostawił świat li i jedynie pod opieką aniołów. Intryga się zazębia a postacie które wydawały się z początku tylko postaciami epizodycznymi powracają i mają sporą rolę do odegrania w walce pomiędzy niebem a piekłem.
Co mi się naprawdę podoba w tej książce to fakt, że praktycznie każda osoba którą poznajemy w trakcie opowieści jest wielowymiarowa... nie zdarzają się tutaj postacie nijakie ani szablonowe.
Z czystym sumieniem mogę tę książkę polecić każdemu kto ma ochotę na lekturę przyjemną acz wyładowaną po brzegi postaciami z mitów i tradycji, a także każdemu komu znudził się "idealny" wizerunek aniołów w literaturze...
To tyle ode mnie na dziś wracam do moich papierów i do kończenia Kłamcy bo w kolejce już czeka "Pięćdziesiąt twarzy Gray'a" a w październiku ma przyjść oczekiwana przeze mnie z niecierpliwością "Ja, potępiona" Katarzyny Bereniki Miszczuk a także i tutaj poproszę o fanfary "McDusia" pani Musierowicz.... w końcu się doczekałam już się przeraźliwie stęskniłam za Borejkami <3.
wtorek, 7 sierpnia 2012
Odnaleźć swą drogę by Aleksandra Ruda
Autor: Aleksandra Ruda
Tytuł: Odnaleźć swą drogę
Wydawnictwo: fabryka słów
Ocena: 6/6
Książka mi się podobała... bardzo... przypomina mi trochę historię pewnej wiedźmy ale o W.Rednej innym razem... ;) Bohaterką tej książki jest Olgierda Lacha, która zostaje studentką pierwszego roku Wydziału Magii Teoretycznej. W pierwszej części poznajemy Olę, jej życie na uniwersytecie i jej przyjaciół... a także Irgę, bardzo potężnego nekromantę który zdaje się "czuć miętę" do naszej bohaterki. Spotykają się zwykle w niecodziennych okolicznościach a do tego Ola bardzo nie chce przyznać się sama przed sobą, że czuje coś co przystojnego nekromanty. Książka opisuje cztery pierwsze lata na uniwersytecie magii... trzeba przyznać, że książka wciąga... przeczytałam ją w ciągu jednego dnia choć trzeba też przyznać, że nie mam teraz zbyt dużo rzeczy do roboty ;)
W każdym razie książkę mogę z czystym sumieniem polecić każdemu kto lubi magię, wiedźmy, nekromantów, półkrasnoludy i spore zamieszanie...
A teraz uciekam czyta część drugą...
Tytuł: Odnaleźć swą drogę
Wydawnictwo: fabryka słów
Ocena: 6/6
Książka mi się podobała... bardzo... przypomina mi trochę historię pewnej wiedźmy ale o W.Rednej innym razem... ;) Bohaterką tej książki jest Olgierda Lacha, która zostaje studentką pierwszego roku Wydziału Magii Teoretycznej. W pierwszej części poznajemy Olę, jej życie na uniwersytecie i jej przyjaciół... a także Irgę, bardzo potężnego nekromantę który zdaje się "czuć miętę" do naszej bohaterki. Spotykają się zwykle w niecodziennych okolicznościach a do tego Ola bardzo nie chce przyznać się sama przed sobą, że czuje coś co przystojnego nekromanty. Książka opisuje cztery pierwsze lata na uniwersytecie magii... trzeba przyznać, że książka wciąga... przeczytałam ją w ciągu jednego dnia choć trzeba też przyznać, że nie mam teraz zbyt dużo rzeczy do roboty ;)
W każdym razie książkę mogę z czystym sumieniem polecić każdemu kto lubi magię, wiedźmy, nekromantów, półkrasnoludy i spore zamieszanie...
A teraz uciekam czyta część drugą...
Subskrybuj:
Posty (Atom)
